KSU - Moje Bieszczady (choć nigdy nie byłem)
8 maj 2008 autor Maciek Rynarzewski
Legendarny zespół KSU [WIKIPEDIA} z okazji swojego 30lecia wydał płytę "KSU Akustycznie" z folkowo-akustycznymi przeróbkami swoich piosenek. Na sklepowe półki płyta trafiła 28 kwietnia, a więc całkiem niedawno. Przy powstawaniu płyty udział wziął nie tylko stały skład zespołu - zaproszono Małgorzatę Ostrowską oraz co cekawe, aktora Andrzeja Grabowskiego.
Wśród piosenek na nowej płycie KSU znajduje się także utwór nr 8 "Moje Bieszczady", który promowany jest aktualnie mocno w radiowej Trójce. Kawałek posiada w sobie to coś - połączenie muzyki oraz ciekawego tekstu. Pobudza wyobraźnię, wyzwala jakiś emocje i wpada w ucho. Nie jest jednocześnie popową papką, ma w sobie coś z klimatu starej dobrej muzyki rockowej... Z pewnością jednak nie punkowej co mogliby oczekiwać starzy fani KSU. Zespół z wiekiem widać zmienia klimaty i łagodniej wchodząc w bardziej mainstreamowe kierunki muzyczne
KSU - Moje Bieszczady [tekst]
Góry aż do nieba
I zieleni krzyk
Polna droga pośród kwiatów
Złamany krzyż
Strumień skryty w mroku
I zdziczały sad
Stara cerkiew pod modrzewiem
Pęknięty dzwon
Zarośnięty cmentarz
Na nim dzikie bzy
Ile łez i ile krzywdy ile ludzkiej krwi
Księżyc nad Okrytem
Niebo pełne gwiazd
Tańczą szare popielice
Sad usypia nas
To właśnie są
To właśnie moje Bieszczady
Zarośnięte olchą pola dawnych wsi
Kto je orał kto je zasiał
Nie pamięta nikt
Skrzypią martwe świerki
To drewniany płacz
Świat się kończy w Sokolikach
Dalej tylko las
Druty na granicy
Dzielą nacje dwie
Dzieli ściana nienawiści
Przeraża mnie
Sam jest taki płytki
W dziebeniowej grze
Dzieli ludzi
Dzieli myśli
Straszny jego gniew…

