Feed on
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘( Próby ) literackie’ Category

Sobota w bibliotece to przede wszystkim spokój. Szczególnie sobota w trakcie sesji egzaminacyjnej. Spokój w bibliotece łatwo przeradza się w nudę. Pełzająca okrutną nudę, która nie pozwala skupić się ani na niczym przyjemnym, bo przecież jesteśmy w pracy ani zmusić się do dalszej pracy, bo człowiek jest już zmęczony samą odległością jaka dzieli go od [...]

Przeczytaj cały Post »

Mechanicznym ruchem złapał za klamkę, jednak na chwilę zawahał się nie mogąc podjąć decyzji czy ma drzwi pchnąć czy pociągnąć. Po chwili przetwarzania danych zdecydował się popchnąć drzwi. Zrobił krok do przodu i znalazł się w jasno oświetlonym pomieszczeniu o wysokim suficie. Blask przemysłowych jarzeniówek był tak silny że musiał przesłonić ręką oczy przyzwyczajone jeszcze [...]

Przeczytaj cały Post »

Odkąd znalazłem to opowiadanie w necie na stronie ABBYS and APPEKS [TUTAJ] po głowie chodziło mi przetłumaczenie go na polski i udostępnienie szerszemu gronu. Na przekład nie otrzymałem zgody autora, nie zrobiłem tego w celach komercyjnych, nie jestem zawodowym tłumaczem [robie takie coś pierwszy raz w sumie], nie trzymałem się w kilku miejscach oryginału, jednak [...]

Przeczytaj cały Post »

Przetrwałem ten dzień.
    Para skroplona na szybie rozmywała kształty znajdujące się po drugiej stronie tafli, tworząc wokół neonów McDonald’sa rozproszoną, baśniową poświatę. Co chwila po tej odrealnionej ulicy przemykały ciemne sylwetki. Skulone w sobie przechodziły przed moim szklanym ekranem z prawej w lewo i z lewej w prawo… Przetarłem rękawem kurtki szybę busa i ulica [...]

Przeczytaj cały Post »

    Dawno odeszli już wielcy rzeźbiarze żelbetonu i stali. Pozostawili wielkie pomniki opiewające ich szaleńczą wizję. Teraz to i tak bez znaczenia. Niedokończone dzieła sztuki, niespełnione zamiary tej garstki ludzi nie odnalazły w przyszłych pokoleniach zrozumienia i zostały skazane na powolną śmierć.
    Dawno odeszli już wielcy poeci myśli oraz nauki. Pozostały po nich tylko dzieła [...]

Przeczytaj cały Post »

Przypadkowe dźwięki wyrywające mnie już od dłuższego czasu, co chwila ze snu, jak na razie udawało mi się ignorować. Wciskając głowę w poduszkę, nakrywając się drugą, trzymałem się jeszcze przemijającego nieuchronnie snu. Musiałem skapitulować jednak w momencie kiedy hałas przestał być przypadkowy, a został całą swoją mocą skierowany w moje uszy.
- Wstawaaaaj!!! – z niższego [...]

Przeczytaj cały Post »

[Moje opowiadanie odnalezione gdzieś na dysku, dziś je przeczytałem po ponad pięciu latach po raz kolejny. Miła niespodzianka. Nie poprawiam za bardzo, dodałem tylko kilka zdań zakończenia.]Księżyc przez szkło wydawał się być niewiele dalej niż najbliższy szczyt w górach, lecz naturalnie było to tylko złudzenie. Nieliczne gwiazdy przedzierając się poprzez warstwę chmur, towarzyszyły mu w [...]

Przeczytaj cały Post »