Feed on
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Pseudointelektualne wywody’ Category

Za osobę, która miała bardzo duży wpływ na twórczość Akiry Kurosawy zwykło uważać się amerykańskiego reżysera Johna Forda. Kiedy dwaj mistrzowie spotkali się pewnego razu Ford powiedział do Kurosawy po prostu: “Bardzo lubisz deszcz“, na co on odpowiedział mu: “A ty na prawdę uważałeś podczas moich filmów“.
Ciekawy przykład dogłębnego szacunku w zetknięciu dwóch cywilizacji. Dwóch [...]

Przeczytaj cały Post »

Jadąc ostatnio samochodem, w radiowej Trójce usłyszałem zapomnianą, genialną piosenkę… potem kolejną. Gdybym miał depresję to z pewnością wyleczyłyby mnie one ze wszystkich objawów, jednak ona po prostu wprowadziły mnie w świetny humor. Niezwykłe, porywające - pure energy, pure happiness.
Phil Collins - Wear my hat

Phil Collins - Dance into the light

Potem usłyszałem kolejne melodie. Uderzenie [...]

Przeczytaj cały Post »

Sobota w bibliotece to przede wszystkim spokój. Szczególnie sobota w trakcie sesji egzaminacyjnej. Spokój w bibliotece łatwo przeradza się w nudę. Pełzająca okrutną nudę, która nie pozwala skupić się ani na niczym przyjemnym, bo przecież jesteśmy w pracy ani zmusić się do dalszej pracy, bo człowiek jest już zmęczony samą odległością jaka dzieli go od [...]

Przeczytaj cały Post »

Dziś jadąc do pracy moją uwagę przyciągnęła naklejka na oknie oświadczajca dla kogo przeznaczone jest siedzenie, na którym spocząłem. Spojrzałem na naklejkę i zgadnijcie jakie były moje pierwsze skojarznenia:

Mój pokręcony umysł widząc postacie określił je jako [ licząc od lewej] :
- Zygmunt Freud,
- Daredevil,
- Maria vel. Matka Boska,
- Jakaś Grubaska z fryzurą [...]

Przeczytaj cały Post »

Istniały w moich czasach i w moim położeniu geo-politycznym, tak jak i zapewne obecnie dwa modele uczęszczania do szkoły średniej – dojeżdżanie oraz internat vel. bursa. Oba wiązały się w pewien sposób z podróżowaniem z tym że „dojeżdżanie” w dniach od poniedziałku do piątku, zaś „internat/bursa” w piątki i niedziele. U mnie z powodu niedużej [...]

Przeczytaj cały Post »

Są filmy, które zapadają w pamięć, są filmy, które potrafią człowieka poruszyć, są filmy, które wpisuje na listę ulubionych. Taki właśnie film to “Kolja” w reżyserii Jana Sveraka. Czeska produkcja z roku 1996, która zdobyła m. in. Oskara.
W naszym europejskim kinie jest coś takiego co powoduje że jest ono nam bliskie, przemawia, dotyka naszych [...]

Przeczytaj cały Post »

Wakacje 2003 lub 2004, Zenit 312m, czarno-biała klisza. To był chyba ostatni raz kiedy zrobienie paru zdjęć sprawiło mi tak ogromną przyjemność. Analogowy aparat, ręcznie ustawiana ostrość, zabawa na całego.
Technicznie zdjęcia są koszmarem profesjonalnego fotografa, ale moimi rękoma (i nie tylko moimi) powstały zdjęcia z klimatem. Choć nie wszystkie ostre, nie wszystkie idealnie wykadrowane, to [...]

Przeczytaj cały Post »

Tylko głupiec nie ma wątpliwości.
Karel Capek
Bywają takie momenty w życiu, które zdają się być węzłowymi punktami naszej drogi. Skrzyżowaniami naszej egzystencji. Decyzje które musimy wówczas podjąć będą decydować o przyszłości. Stąd bierze się właśnie presja. Przytłaczające poczucie konieczności podjęcia ostatecznej decyzji. Z obranej raz drogi odwrotu nie ma. Można czekać aż dojdzie się tylko do [...]

Przeczytaj cały Post »

    Zastanawialiście się kiedyś jak powinien wyglądać dobry dzień? Co powoduje że ten jeden akurat można nazwać udanym? Definicji może być wiele, zależnie od “właściciela” dnia. Ja postaram się pokazać to na przykładzie:
1 kwietnia 2008, wtorek:
- Poranek chłodny, lecz pogodny zwiastuje piękny dzień.

- Pierwszy dzień w pracy… wrażenia, jak najbardziej pozytywne: to czym będe [...]

Przeczytaj cały Post »

    Wiosna- pojawiły się wczoraj u mnie bociany, dziś muchy, a ja czuje się naładowany pozytywną energią… Wszystko jest proste, wszystko jest piękne, ze wszystkim sobie poradzę. Wiosna. Darmowa energia po długiej porze ciemności (bo zimą tego nazwać nie można), którą pochłaniam nie wiem kiedy i nie wiem jak, działa [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »